Wszystkie opisane w książce zdarzenia wydarzyły się naprawdę. Polską osadę Chrobrów na Wołyniu spalili Ukraińcy z UPA. Polaków z Chrobrowa ocalił Ukrainiec Siańko Klepiec, który za Polaków oddał życie. Nazwiska niektórych mieszkańców Chrobrowa, rzeźbiarzy ASP i nauczycielki lubelskiego Technikum Kolejowego są prawdziwe. Zbieżność nazwisk pozostałych osób przypadkowa.
